RSS
piątek, 30 lipca 2010
pierwsze xxx

DSCF5626

Marne one i niewyraźne. Ważne jednak, że chyba zastartował człowiek. Robione nocą. Jeszcze śpię, to i niedoróbek staram się nie widzieć. Dziś, drugi raz tego lata, dało się wyczuć zapach jesieni...

wtorek, 27 lipca 2010
imieninowa niespodzianka

DSCF5593

DSCF5597

Karteczka imieninowa z wkładką. Podpatrzona u Dorotki, która wzorowała się na Zielonookiej. Obu Paniom ślicznie dziękuję za podpowiedź i możliwość wykorzystania. Myślę, że takich prezencików będzie znacznie więcej. Będą już dopracowan, dopieszczone, z większym poświęceniem czasu i energii. Prototyp jest jaki jest..., ale i tak sprawił przyjemność!

Przy okazji w spóźnieniu, ale:

najserdeczniej życzę wszystkim Ankom i Aneczkom samych radości i pogodnych dni!

sobota, 24 lipca 2010
w zachwycie...

DSCF5432

Najpiękniejsza na świecie jest różnorodność rodzaju ludzkiego, odmienność kultur, strojów, zachowań i piękne współistnienie. Wciąż się zastanawiam czy to Arabki czy odłam hinduski... Stroje przypominają mi troszkę moje przedszkolne działania folklorystyczne i oczywiście przesłodkie dzieciństwo... (podobne były pelerynki, tylko bez kapturka i pasiaste one...).

ps. coś znow szwankuje obrazkowo, niech zostanie, zmiany nastapią noca, znów na fale bieżymy...

piątek, 23 lipca 2010
raczkiem, znaczkiem i na piasek...

czyli jak to z krabikiem było...:

DSCF5174

DSCF5177

Taką to biedę woda na piasek wyrzuciła. Znaczy fala musiała być znaczna. Skulone niebożątko uczepiło się kamyków i nie wiedziało, co się dzieje. Jedna dobra dusza, na siłę szczypczyków nie zważając, wzięła stworzenie i w głębie wrzuciła; co się miało na słońcu porażyć. To chyba jakiś młody egzemplarz...

czwartek, 22 lipca 2010
Jak to na falach było...

Ło matko, cuuudnie było! I jeszcze będzie, ale póki co obrazkowo; tak się najczęściej  zaczyna (nadmienię, że bardzo lubię...):

DSCF5314

Potem to już tylko fale, wody huk i mewy skrzek. Kolorystyka zadziwiająco południowa, granat z turkusem i fantastyczną zielenią. Wysoka fala, tęczowa piana, marzenie:

page

DSCF5258

Starsze dziecko pływające (lewa z kucysiami):

DSCF5363

cats

cdn.

niedziela, 18 lipca 2010
lato...

Wczoraj fale, dzisiaj fale. Już spakowani. Biegniemy w morskie odmęty. Cudnie jest. Woda czysta, fala wysoka, wiatr odpowiedni. Żyć i ładować akumulatory.

fantastyczna, czysta woda

piątek, 16 lipca 2010
musze gody

... jakaś rdzawka wyskoczyła na liściach, ki czort? Znów jakiś dziwak? No, to tylko zmutowany owad w odrobinie intymności:

DSCF5023

zirytowane ludzkim zadziwieniem odfrunęły w pełnym zszczepieniu w dogodniejsze warunki. A fu, podgladaczu...

Po pooglądaniu stronki "świat nasz kolorowyt" przed oczy wylatują same dziwy i cuda. Bowiem był też i cudnej urody pszczół czerwony. Duuuuży bąk, z jeszcze większymi skrzydłami. Piękny niemożliwie, obły, dostojny, zbyt szybki, by go uchwycić. Swojego zaś czasu była ważka wielkości przeciętnej kobiecej dłoni. Ważka, jak ważka, nad wodą bywa. U mnie za garażem w zielsku była i w pozycji, że się tak wyrażę na odwertkę. Zastanawialiśmy się, czy wylądowanie czubem w dół i zakopanie się tym czubem, było działaniem przypadkowym, czy też całkowicie świadomym. Uznaliśmy, że pięknota (baśniowo turkusowo-granatowo-fioletowa) wie co robi i nieelegancko jej przeszkadzać. Wszak zwyczajów nie znamy...

czwartek, 15 lipca 2010
i po ptokach...

Deszczyk większy czy i mniejszy chętnie bym posłała gdzie i bądź. Niestety nie ma deszczu. Nie ma nawet śladu po deszczu. Padał, padał i się wyparował. Narobił apetytu i znikł był. Zostawił po sobie jeno gorąc niemożliwy, mglistą powłokę na świecie (nie mgła to nasza poranna, chłodna, czarowna - a para wodna w sensie wilgoć obłapiająca, brrrr....). Dobrze było i się skończyło, o! Ale pochwalić się muszę. Na okoliczność wczorajszych opadów za igłę chwyciłam. Pewnie z tej rozmytej radości. Udało się postawić kilka krzyżyków. Prawie nic, ale to zawsze coś i zapowiedź powrotu robótkowego, może... Dowód:

DSCF5002

środa, 14 lipca 2010
jak dobrze i mokro jest i parosolowo jest...

Nad naszą chałupą oberwała się chmura. Pada i pada, leje i leje. Dobrze jest. To nic, że za chwilę żyć się nie da. Że każda spadnięta z nieba kropelka w nadmiary waty wilgotnej się zmieni, że już jutro nie będzie czym oddychać. Dziś jest dobrze. Pływamy po kostki. Pozalewane co się i da. Z basenu woda wypływa też. Cudnie jest, bo i deszczowo i ciepły to deszcz jest... Ktoś nam zabrał parasole...:

page

1

ps. zaczynam chodzić, co to za cudne coś. Dziękuję ślicznie za wszystkie wspomagające słowa, porady i współodczucia. Kochane jesteście!

się jak Zabłocki znam...

Trytoma! Nie żadna juka, a zwyczajna trytoma. To ten piękny kwiat jak buława marszałka w dzikich kolorach. W biust się biję i ze wstydu płonę. Tudzież obiecuję, że przestanę się wymądrzać. Prawda jest taka, że za laika cemnego robię w dziedzine roślin wszelakich. Coś jest albo ładne, albo nieinteresującę. Ogródka nie zakładam, a jeśli już to na oko i wewnętrzną potrzebę. Czasem nastepują olśnienia. Coś zobaczę, poddam się czarowi i przestaję myśleć. Trytoma o tyle mnie zmyliła, że wygląda, jakby z jukowych liści rosła. Doczłapię do niej jutro i dogłębnie zbadam. Jedyna prawda to taka, że się "wije" i jest piękna i pierwszy raz w życiu oko me ją zobaczyło. Zapodaję zatem obrazki bez komentarzy. Dla mnie słodycz. Autorstwa przyjaciółki, miejsce akcji wyspa...:

34682241_102

105

34683393_k__511_

199

Zdjęcia może nie są najlepsze technicznie - zwłaszcza po moich przeróbkach. Rzecz jednak w klimacie. Spokój. To ciągłe posiadywanie, bycie w grupie w milczeniu, gdyż nie przegadanie jest najważniejsze(!), brak biegu, oszczędność ruchu, spowolnienie. Zachwycają mnie babcia i sesja fotograficzna...

 
1 , 2
Zakładki:
1. tu spozieram
2. i tu
3. smaki i smaczki
4. druty
5. szycio-patchworki
6. inne
7. linki wszelkie śmietnikowe
Poczta: ulikop@gazeta.pl